Marzenie Mai się spełniło, została mistrzynią świata
dodano: 2010-09-04
- To niesamowite. Mam złoty medal, jestem bardzo szczęśliwa – mówiła na konferencji prasowej po wyścigu w kanadyjskim kurorcie Mont Sainte-Anne. Wcześniej, na 20-kilometrowej trasie nie dała rywalkom żadnych szans.
Fot. Reuters
Maja poleciała za ocean po złoto. - Wszystko zostało podporządkowane temu startowi. Było trochę problemów, ale jestem gotowa do walki o zwycięstwo - mówiła przed wylotem do Kraju Klonowego Liścia. Wcześniej, w czerwcu trenowała na krętych ścieżkach w Kanadzie po to, by poznać je możliwie najlepiej i mieć o jeden atut więcej w walce z najgroźniejszymi rywalkami. Dziś od samego początku zawodniczka naszej grupy CCC Polkowice jechała niemal perfekcyjnie. Cały czas była w czołówce, kontrolując wydarzenia. Po pierwszej z pięciu rund była druga, za Cathrine Pendrel z Kanady, która próbowała uciekać. Polka bez problemu dotrzymywała kroku faworytce gospodarzy, a na drugiej pętli zyskała nad nią 16 sekund przewagi. Prowadzenia nie oddała już do końca, systematycznie powiększając przewagę. Drugie miejsce zajęła doświadczona Irina Kalentiewa, obrończyni tytułu wywalczonego przed rokiem na pechowej dla Mai trasie w australijskiej Canberze. Rosjanka wykorzystała zażartą walkę pomiędzy wspomnianą wcześniej Pendrel, a Amerykanką Willow Koerber, brązową medalistką z Canberry. W tej pasjonujące rywalizacji różnice pomiędzy Kalentiewą, Pendrel a Koerber wynosił po 2 sekundy. To wszystko toczyło się za plecami Mai, która w momencie, gdy trójka walcząca o dwa medale wykrzesywała z siebie resztki sił mogła już cieszyć się pierwszym w swojej karierze złotym medalem seniorskich mistrzostw świata. Tym samym reprezentująca barwy naszej polkowickiej zawodniczka wpisała się do elitarnego i niezwykle wąskiego grona polskich mistrzów świata w kolarstwie. Należą do niego Ryszard Szurkowski, Jan Kowalski, Lech Piasecki i Joachim Halupczok. - Maja perfekcyjnie zrealizowała plan taktyczny. Na długo przed finiszowymi metrami byłem pewien zwycięstwa. Majka cały czas robiła swoje. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się wygrać. Duże znaczenie miało rozpoznanie trasy, które przeprowadziliśmy w czerwcu. To nam pomogło - mówił na gorąco Andrzej Piątek, trener grupy CCC Polkowice, a także szkoleniowiec kadry narodowej. Dzisiejszy wyścig na 21. miejscu ukończyła druga z zawodniczek naszej grupy Aleksandra Dawidowicz, do mety nie dojechała Magda Sadłecka. Na siódmej pozycji uplasował się czwarta z reprezentantek Polski,Ania Szafraniec.
WYNIKI - WYŚCIG ELITY KOBIET
1. Maja Włoszczowska 1:48:21 2. Irina Kalentiewa +0:48 3. Willow Koerber +0:52 4. Catherine Pendrel +0:54 ... 7. Anna Szafraniec +2:16 21. Aleksandra Dawidowicz +9:53
Konrad Kaptur
|